Prawda i mity na temat psychoterapii
-
Psychoterapeuta udziela rad - mówi pacjentowi, co ten ma zrobić ze swoim życiem.
Psychoterapia często mylona jest z poradnictwem. W rzeczywistości formy te znacząco się od siebie różnią, a nawet można powiedzieć, że są swoimi przeciwieństwami. Kontrakt, jaki zawiera specjalista z osobą zgłaszająca się po poradę dotyczy pracy nad rozwiązaniem konkretnego zgłoszonego problemu, poprzez konkretne proponowane przez pomagającego rozwiązania. W psychoterapii natomiast kontrakt dotyczy poszerzania rozumienia własnych trudności przez pacjenta. Terapeuta musi być neutralny wobec rzeczywistych problemów pacjenta i pomaga mu jedynie w rozumieniu znaczenia tych problemów, a nie w podejmowaniu decyzji. Udzielanie rad pacjentowi w procesie psychoterapii kwestionowałoby jego własne zdolności do radzenia sobie z trudnościami i do samodzielnego decydowania o sobie.
-
Każdy powinien mieć swojego psychoterapeutę, bo praca nad sobą czy rzeczywista zmiana w życiu odbywa się tylko poprzez psychoterapię.
To przekonanie pochodzi z amerykańskich filmów, w których niezwykle bogate i znudzone życiem kobiety między wizytą u kosmetyczki a partyjką golfa wybierają się do swojego, najczęściej analitycznie pracującego terapeuty. Na szczęście to nieprawda, że każdy potrzebuje psychoterapeuty. Rozwój jest procesem naturalnym i odbywa się przede wszystkim poprzez naturalne życiowe kryzysy i podejmowane przez nas wysiłki, by sobie z nimi radzić. Z większością trudnych sytuacji radzimy sobie sami i z pomocą bliskich osób i specjalistyczna pomoc nie jest nam potrzebna. Psychoterapia może być pomocna w rozumieniu kryzysu i sensownym spożytkowaniu go. Jednak nie można zapominać, że jest to leczenie - i jako takie jest procesem dość inwazyjnym - uzasadnionym wtedy, kiedy jest to konieczne.
-
Dorosły człowiek powinien zawsze radzić sobie sam ze swoimi problemami, a nie rozmawiać o nich z nieznanym mu psychoterapeutą.
Takie myślenie pomija fakt, że umiejętność skorzystania we właściwym momencie z pomocy kompetentnego terapeuty jest także sposobem radzenia sobie. To naturalne, że każdy z nas początkowo próbuje swoje problemy rozwiązać sam lub korzystając z pomocy zaufanych bliskich osób - i to się najczęściej udaje. W ten sposób radzimy sobie ze znaczącą większością naszych życiowych trudności. Podjęcia psychoterapii wymagają problemy, które wywołują w nas przedłużające się cierpienie, mają nawracający charakter i nie ustępują, pomimo podejmowanych przez nas prób ich rozwiązania.
-
Psychoterapia niczym nie różni się od innych rozmów - dlaczego psychoterapia miałaby mi pomóc?
Rozmowa psychoterapeuty i pacjenta odbywająca się podczas sesji terapeutycznej może wydawać się podobna do innych rozmów, jednak ma inny cel, a psychoterapeuta posługuje się w niej specyficznymi narzędziami. W psychoterapii działa nie tylko rozmowa, ale także szczególna relacja, jaką pacjent i terapeuta budują ze sobą. Relacja ta różni się od naszych relacji z innymi ludźmi i jest tak skonstruowana, żeby mogły być w niej realizowane cele terapeutyczne. Relacja terapeutyczna ma charakter asymetryczny - terapeuta z reguły wiele wie o pacjencie, natomiast pacjent bardzo niewiele wie o terapeucie. Terapia koncentruje się na problemach pacjenta, podczas gdy w rzeczywistych relacjach między ludźmi obowiązuje zwykle wzajemność.
-
Podjęcie decyzji o rozpoczęciu psychoterapii nie jest sprawą prostą.
Zwykle jest związane z pewnym napięciem, jakie towarzyszy wchodzeniu w nową nieznaną sytuację. Napięcie to ma swoje źródło w tym, że z terapeutą rozmawiamy o sprawach bardzo osobistych, czasami intymnych w relacji, w której nasze zaufanie do niego dopiero się buduje. Podęcie takiej decyzji wymaga odwagi i determinacji. Psychoterapia stanowi często obciążenie czasowe, finansowe i emocjonalne. Jest wyjściem w nieznane. Doświadczeniem, którego przebiegu nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć. Z drugiej jednak strony daje także szanse na zajęcie się trudnościami, z którymi borykamy się od tak dawna, że czasem straciliśmy już nadzieję, że w ogóle możliwe jest poradzenie sobie z nimi.